Jak radzić sobie z gorączką u dzieci?

 Jak radzić sobie z gorączką u dzieci?

Pięć lat temu, kiedy na świat przyszedł mój syn, nie miałam na ten temat zielonego pojęcia. Bo choć gdzieś w podświadomości wiedziałam, że prędzej czy później moje dziecko dostanie gorączki to nie do końca wiedziałam jak sobie z nią poradzić.

Z drugim dzieckiem byłam już nieco mądrzejsza. I choć dziś kilka kresek więcej na termometrze nadal sprawia, że w nocy nie śpię i czuwam, to nabyte doświadczenie sprawia, że jest mi znacznie łatwiej.

Może już to wszystko wiecie, może ktoś Wam powiedział, a może same z czasem do tego doszłyście. Jeśli tak – nie czytajcie. Albo przeczytajcie i dorzućcie swoje uwagi, spostrzeżenia i doświadczenia.  A jeśli nie – przeczytajcie i podajcie dalej.

W przypadku moich dzieci temperatura objawia się na dwa zupełnie różne sposoby – przynajmniej na razie. Szymon, z reguły dostaje temperatury nagle – w pewnym momencie staje się po prostu marudny, płaczliwy i ma wypieki na twarzy. U Oli z kolei wyższą temperaturę poprzedzają niewielkie stany podgorączkowe – wtedy już wiem, że muszę jej dokładnie pilnować, bo wysoka temperatura to kwestia czasu.

Kiedy Szymon pierwszy raz dostał gorączki nie miałam w apteczce żadnego leku.  Na szczęście gorączka nie była wysoka,  więc na lek można było poczekać, ale gdyby było inaczej… Chyba nie chcę do tego wracać. Dopiero przy Oli, zanim pojawiła się jeszcze na świecie zrobiłam „zapasy” . Oczywiście odpowiednie dla noworodka. Tak na wszelki wypadek.

Kolejna sprawa, to kwestia leku. Zwykle, ponieważ uważałam, że ibuprofen jest lepszy miałam w swojej apteczce tylko jego.  Pamiętam jak kiedyś, kiedy wracaliśmy z podróży, a u Szymona gorączka nie ustępowała podawałam mu ibum co jakieś trzy, cztery godziny. Mogłam go przecież otruć… Dziś po kilku latach wiem, że w przypadku wysokiej gorączki, która nie ustępuje podajemy na przemian dwa leki w schemacie: ibum co 6-8 godzin na przemian z paracetamolem co 4 godziny. Czasem, to oznacza podanie dwóch leków niemalże w jednym czasie, ale, przynajmniej w moim przypadku, jest skuteczne. I jeszcze jedno – ibum zaczyna działać później (ok. godz. od podania), ale działa dłużej. Paracetamol z kolei działa szybciej, ale krócej.

Z Szymonem niemalże z każda gorączką pędziłam do lekarza. Oli robię najpierw badanie moczu. U małych dzieci bardzo często zakażenie układu moczowego to główna przyczyna podwyższonej temperatury. Jeśli wynik jest dobry, a Mała nie jest apatyczna, ma apetyt i nic innego mnie nie niepokoi – czekam trzy dni. Dopiero wtedy, jeśli nie przechodzi, idę z nią do lekarza. Z reguły jednak przechodzi, a przynajmniej jest znacząca poprawa.

I kolejna rzecz – lekarz powiedział mi kiedyś, że mniejsze znaczenie ma wysokość gorączki. Najważniejsze jest to, jak organizm reaguje na podanie leku. Jeśli gorączka spada dość szybko, z reguły nie ma się czym martwić.

Co do wysokości temperatury jaką należy zbijać – zdania są podzielone. Większość uważa, żeby nie podawać leków, dopóki temperatura nie przekroczy 38,5. No cóż…jak dla mnie jest ona już zbyt wysoka. Ja daje leki już przy 38. Jak „przegapię” ten moment, jest mi później trudno ją zbić.

Przy wysokiej gorączce często jeszcze pomagam dzieciom domowymi sposobami, choć do tej pory nigdy nie zdecydowałam się na chłodną kąpiel. Woda powinna być wtedy chłodniejsza o jakieś 2-3 stopnie. Ja jakoś jednak boję, się, że zamiast jej pomóc, mogę jej zaszkodzić. Stosuję, za to chłodne okłady na kark albo stopy.

Podsumowując:

Kiedy zbijać gorączkę? Zwykle temperaturę pomiędzy 37-37,5 stopnia uważa się za stan podgorączkowy, 37,5-38,5 za gorączkę, którą należy obserwować, a temp. Od 38,5 uważa się za wysoką gorączkę, którą należy zbijać. Ja jednak podaje leki już od 38 stopni, żeby nie dopuścić do gorączki, którą później trudno będzie mi zbić.

Jakie leki podawać? Zawsze podaję Ibum – działa nie tylko przeciwgorączkowo, ale tez przeciwbólowo i przeciwzapalnie. Dopiero gdy nie pomaga dokładam paracetamol i podaję w na przemian dwa leki w schemacie: ibum co 6-8 godzin na przemian z paracetamolem co 4 godziny.

Jak jeszcze obniżyć gorączkę? Ja stosuję chłodne okłady na czoło, kark lub nóżki. Można również wykąpać dziecko w wodzie chłodniejszej o 2-3 stopnie, od temperatury ciała.

Co jeszcze? Ponieważ mały organizm szybko się odwadnia, należy koniecznie pamiętać, żeby dziecko ciągle uzupełniało płyny. Nawet jeśli nie chce pić – podawać mu często, choćby po odrobinie wodę.

Na koniec pamiętajcie – sami znacie swoje dzieci najlepiej. Jeśli coś Was niepokoi, jeśli gorączka nie ustępuje, jeśli uważacie, że to może być coś poważniejszego – pędźcie do lekarza. Intuicja rodziców jest nieoceniona.

Jak to się mówi:

Lepiej dmuchać na zimne…

 

Podobne posty:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.