Katar i krótki przystanek w Doha

Katar i krótki przystanek w Doha

W drodze powrotnej z Mjanmy czas oczekiwania w Doha wynosił ponad 12 godzin. Początkowo nie byłam tym faktem zbyt uszczęśliwiona. Wiecie jak to jest. Po tak długiej nieobecności tęskni się za domem, a każda minuta dłuży się niemiłosiernie. Ale ponieważ to nie ja decydowałam o tym jak będzie wyglądać podróż na jej końcu czekał mnie Katar i krótki przystanek w Doha.

Już w samolocie widziałam, że zobaczę coś innego niż przez ostatnie 10 dni. Z okien samolotu rozpościerał się bowiem pustynny, piaskowy krajobraz.

katar-i-krotki-przystanek-w-doha

katar-i-krotki-przystanek-w-doha
Niewiele się pomyliłam. Zaraz po wyjściu z poza lotnisko zaciągnęłam się suchym ciepłym powietrzem, jakże innym niż do tej pory. Nie ukrywam, że dla mnie o wiele bardziej przyjemnym.

Zwiedzanie miasta zaczęliśmy Muzeum Sztuki Islamskiej.

katar-i-krotki-przystanek-w-doha

Obiekt niezmiernie ciekawy, który łączy tradycję budowy islamskiej ze współczesnym wyglądem.

katar-i-krotki-przystanek-w-doha

Zawiera zgromadzone starodruki pism arabskich pełnych kaligrafii ,jedno z 10ciu najstarszych Pism Św., Koran, mnóstwo starych artefaktów, a także historycznych kilimów, dywanów, największych szmaragdów w starodawnej biżuterii, czy też mnóstwo starych naczyń używanych w krajach arabskich, i wiele, wiele innych.

katar-i-krotki-przystanek-w-doha

katar-i-krotki-przystanek-w-doha

katar-i-krotki-przystanek-w-doha

katar-i-krotki-przystanek-w-doha

katar-i-krotki-przystanek-w-doha

katar-i-krotki-przystanek-w-doha

katar-i-krotki-przystanek-w-doha

Miejsce z klimatem, przenosi nas do innych epok. Szkoda tylko, że mieliśmy tak mało czasu, żeby się nim nacieszyć.

Kolejne miejsce, do którego się udaliśmy to od centrum kultury Cultural Village. Głównym punktem jest amfiteatr z podobnież rewelacyjną akustyką, w którym to odbywają się koncerty i przedstawienia.

katar-i-krotki-przystanek-w-doha

Jest też muzeum sztuki, gdzie systematycznie są eksponowane dzieła sztuki wyjątkowych artystów – zarówno sztuki współczesnej jak i starodawnej. Ponadto znajduje się tu piękny meczet z cudowną z cudowną arabską mozaiką. Na miejscu znajdują się też liczne kafejki, restauracje i miejsca do wypoczynku.

katar-i-krotki-przystanek-w-doha

katar-i-krotki-przystanek-w-doha

katar-i-krotki-przystanek-w-doha

katar-i-krotki-przystanek-w-doha

katar-i-krotki-przystanek-w-doha

Nie sposób pominąć też The Pearl. Jest to sztuczna wyspa w kształcie palmy. Jedno z najbardziej ekskluzywnych i najdroższych miejsc w Katarze, które łączy w sobie arabski klimat z nowoczesnym designem. Ale również jedyne miejsce, gdzie obcokrajowcy mogą sobie wykupić apartamenty na własność, gdyż ziemi katarskiej ani nieruchomości poza sztucznie usypaną wyspą się nie sprzedaje. Znajdziemy tu również ekskluzywne butiki, restauracje, kafeterie, miejsce na imprezę czy spacer.

katar-i-krotki-przystanek-w-doha

katar-i-krotki-przystanek-w-doha

Ostatni przystanek przed powrotem to Souq Waquif. Konieczny punkt na mapie turystycznej Doha. Wyjątkowa atmosfera i piękna architektura. Wśród uliczek rozlokowane stragany, sklepy, restauracyjki. Wszędzie rozchodzi się zapach przypraw i słychać podniesione głosy. Miejsce, w którym można poczuć klimat kultury arabskiej.

katar-i-krotki-przystanek-w-doha

A z rzeczy już bardziej praktycznych, na co warto zwrócić jeszcze uwagę?

Zwykle jeśli czytamy o Katarze wszędzie pojawiają się informacje, że jest to kraj bardzo wymagający jeśli chodzi o strój. We wszystkich źródłach do jakich dotarłam pisało, że kobiety obowiązkowo muszą mieć długie spodnie i bluzki z długim rękawem. Stan faktyczny jest nieco inny. Oczywiście strój musi być przyzwoity i skrywać więcej niż zwykle, ale podobnie jak w innych muzułmańskich krajach wystarczy spódnica za kolano i bluzka, która będzie skrywała ramiona. Tak przynajmniej było w Doha, choć może w mniejszych i mniej kosmopolitycznych miastach wygląda to inaczej?

Kolejna kwestia, to alkohol. Jego przywóz do Kataru jest zupełnie zabroniony. Cały bagaż osób przylatujących do kraju jest prześwietlany przy wyjściu z lotniska pod kątem nielegalnych produktów, czyli właśnie alkoholu. Ale nie jest do końca tak, że w kraju go w ogóle nie ma, jest on bowiem dostępny w niektórych barach i hotelach.

Jak widzicie czasem na dobre wychodzi nam, kiedy ktoś podejmuje decyzje za nas. Tak było i tym razem. Sama pewnie nie wpadałbym na to, by zrobić sobie stop w Doha, choć teraz uważam, że to świetny pomysł.

Zwłaszcza, że linie Qatar Airwas za niewielką opłatą dają możliwość zwiedzenia najbardziej popularnych miejsc tego miasta.

Dzięki swojej pracy i Tourasia Polska przeżyłam przygodę życia zwiedzając Bangkok, Mjanmę i Katar.

Podobne posty:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.