Nie chcę starszym bratem być …

Nie chcę starszym bratem być …

„Nie chce starszym bratem być, nie wiedziałem, że wszyscy będą lubić ją, a mnie to już nie…” – takie oto słowa pewnego dnia wczesnym rankiem podśpiewywał mój syn podczas zabawy.

Nie ukrywam, że nie co się zdziwiłam i zmartwiłam. Zdziwiłam – bo skąd 5-letni dziecko zna taki wierszyk. Zmartwiłam, bo nie chciałam, żeby mój syn tak myślał. Zwłaszcza, że odkąd  dowiedziałam się, że jestem w ciąży, starałam się przygotować go na młodsze rodzeństwo.

A ponieważ sama miałam młodszego brata – wiem jak trudno na początku było mi go zaakceptować. W końcu przecież pojawił się na świecie ktoś, kto zabrał mi mamę – wtedy tak przynajmniej to odbierałam. Przez kilka dni temat spędzał mi sen z powiek – przewertowałam „tony” książek, stron internetowych, pytałam koleżanki, które były w podobnej sytuacji. Zastanawiałam się czy w ogóle można przygotować starsze dziecko na przyjęcie brata lub siostry?

Pomyślałam, że w moim przypadku najlepiej będzie jeśli stopniowo przez cały czas, małymi kroczkami dzień po dniu będę przygotowywać syna na przyjście młodszego rodzeństwa.

Nie pytałam: ” Czy chcesz mieć dzidziusia w domku?” – bo gdyby syn odpowiedział „Nie” przecież musiałabym mu powiedzieć – „Nie chcesz, ale i tak będziesz miał”. Nie pytałam:  „A co byś wolał, brata czy siostrę?” – bo przecież jakie to w tym przypadku miałoby znaczenie. „Chcę brata.” – „A urodzi się siostra” – takich dyskusji chciałam uniknąć. Od samego początku moim celem, było oswojenie go z nową sytuacją.

Codziennie mówiłam, że mama ma w brzuszku dzidziusia, że będzie miał rodzeństwo, ale na razie nie wiemy czy to będzie brat czy siostra. Że jak już się z tatusiem dowiemy, to wybierze imię. Codziennie tłumaczyłam mu, że jak się urodzi dzidziuś, to mama będzie musiała dzidziusiowi poświęcać bardzo dużo czasu. Że będzie go karmić, przewijać, usypiać i dużo nosić na rękach, ale to nie oznacza, że Jego przestała kochać. Mówiłam, że kocham ich oboje tak samo mocno, ale – żeby poczuł się bardziej pewnie w tej nowej sytuacji – że jego kocham dłużej, bo jest dłużej na świecie. Tłumaczyłam, że jak był mały, to jemu też poświęcałam cały swój wolny czas. Mówiłam, że małe dzidziusie dużo płaczą i czasem dzidziuś może go budzić w nocy.

Kiedy już było wiadomo, że urodzi się dziewczynka, pozwoliłam mu wybrać imię – sama pamiętam, jak ja się cieszyłam gdy mogłam to zrobić. Pod koniec ciąży, zabrałam go nawet na usg, żeby siostra stała się dla niego bardziej realna i żeby zobaczył, ze w brzuszku rzeczywiście ktoś „mieszka”. Nie obyło się również bez prezentu od dzidziusia – choć do dziś nie wiem czy to był dobry pomysł… A kiedy  Ola się urodziła – każdą wolną chwilę i uwagę (o ile takie mogą być przy noworodku) skupialiśmy na Szymonie – czasami mieliśmy nawet wrażenie, że poświęcaliśmy mu więcej czasu niż małej.

Nigdy natomiast nie mówiłam, że na zawsze będzie cudownie i wspaniale, że siostra będzie się z nim bawiła, rozmawiała itd… – nie chciałam go okłamywać i sprawić, by poczuł się rozczarowany. Starałam się przygotować go również na te gorsze chwile – płacz, budzenie przez malucha, „zabieranie mamy…” i wszystko inne co akurat przychodziło mi do głowy.

I wiecie co – spodziewałam się, że wszystkie moje metody na niewiele się zdadzą, a jednak myliłam się… Patrzę teraz na swoje dzieci i widzę jak bardzo są za sobą. Jak Szymon cieszy się i jest dumny z młodszej siostry, jak się nią opiekuje… A Ona go uwielbia i jest wpatrzona w Niego jak w obraz. Spodziewałam się najgorszego, a okazało się, że choć owszem zdarzają się sytuacje w których syn jest zazdrosny – chyba martwiłabym się gdyby tak nie było – to nigdy nie oddałby nikomu swojej ukochanej Oleńki.

Jak widzicie w moim przypadku sprawdziła się rozmowa i stopniowe oswajanie syna z nowa sytuacją.

A u Was jak to było z zazdrością o młodsze  rodzeństwo i jak sobie z nią poradziliście? Czy myślicie, że istnieją jakieś uniwersalne metody, żeby przygotować dziecko na przyjście na świat brata lub siostry?

Zdjęcie główne Joshua Clay z Unsplash

Podobne posty:

One Reply to “Nie chcę starszym bratem być …”

  1. Rola starszego brata lub siostry to poważna sprawa. Nam przyszły z pomocą książki np. Basia i nowy braciszek”. Mimo wszystko łatwo nie było, Maya myślała, że będzie siostra pomimo iż jej tlumaczyliśmy, że niewiadomo kto w brzusiu jest. Gdy się dowiedziała, że jest brat nawet do brzucha przestała się przytulać. Daliśmy radę cierpliwością, każdą chwilą spędzaną z nią i miłością. Teraz nie ma takich dwoje jak Maya i Oliver 🙂 Kochają sie nad życie, rozśmieszją się do łez i tęsknią za sobą okropnie. Warto włożyć całe serducho i mnóstwo sił gdy pojawia się noworodek, a potem spijać pianke ;-P

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.