Żelazko Philips Pro Azure

Żelazko Philips Pro Azure

Wybór sprzętów domowych zawsze stanowi dla mnie nie lada wyzwanie. Przecież każdy z nas chciałby, żeby zainwestowane pieniądze nie poszły na marne, a sprzęt, który kupimy, okazał się strzałem w przysłowiową dziesiątkę.

Tym razem ktoś zadecydował za mnie, i nie ukrywam, że dobrze mi z tym.

Ale zacznijmy od początku…

Jakiś czas temu zupełnie przez przypadek trafiłam na stronę firmy Philips, gdzie można zostać testerem produktów wyrażając swoją opinię. Gdyby ktoś również chciał mieć wpływ na rozwój i ulepszanie produktów Philipsa link do strony znajduje się tu.

Ponieważ okazało się, że w domu mam sporo sprzętów tej marki i prawie ze wszystkich jestem bardzo zadowolona, pomyślałam, że chętnie poznam i przetestuję inne nowości tej firmy. Trafiłam akurat na moment, w którym można było zapisać się na testy żelazka Philips Azur Pro GC4887/30.

Pomyślałam, dlaczego nie, zwłaszcza, że żelazko Philipsa, które użytkowałam do tej pory nie do końca spełniło moje oczekiwania – no dobra, po prostu nie byłam z niego zadowolona i drugi raz bym go nie kupiła.

Zapisałam się, a po kilku dniach dostałam wiadomość, że zostałam jedną z osób, które wezmą udział w teście.

Z niecierpliwością czekałam więc na przesyłkę.

Kiedy w końcu dotarła szybko rozpakowałam żelazko, przeczytałam instrukcję (zawsze to robię przy nowym sprzęcie) i zabrałam się za testy. Tak, tak…od razu wzięłam się za prasowanie. Jestem po prostu bardzo ciekawska i niecierpliwa. Jeśli coś mnie nurtuje muszę się tym od razu zająć.  W przeciwnym razie nie daje mi to spokoju i nie jestem w stanie normalnie funkcjonować.

Początkowo miałam wrażenie, że żelazko jest ciężkie i mało poręczne, ale po dłuższym prasowaniu stwierdziłam, że to jednak chyba kwestia przyzwyczajenia. To co niewątpliwie mnie zaskoczyło, to szybkość z jaką się nagrzewa – w zasadzie miałam wrażenie, że dopiero co go podłączyłam, a już jest gotowe do pracy. Kolejny plus to stopka, która wręcz ślizga się po materiale, a mimo to doskonale rozprasowuje wszystkie zagniecenia. No i oczywiście wąska końcówka, która dociera do trudno dostępnych miejsc.

Żeby Was nie zanudzać. Wreszcie mam żelazko, z którym prasowanie staje się dziecinnie proste.

Gdybyście chciały jednak uzyskać więcej informacji na temat Philips Azur Pro GC4887/30, a także poznać opinie innych osób zapraszam tu.

Podobne posty:

One Reply to “Żelazko Philips Pro Azure”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.